Kurs online SASS: wprowadzenie do Preprocesorów CSS - część pierwsza cholera wie z ilu.

Czerwiec 07 2019
Darmowy kurs online SASS

“SASS jest piękny, wspaniały, cudowny, bez SASSa nie do się pisać stron, raz spróbujesz i poczujesz że inaczej się nie da.” - pierdu, pierdu.. baju, baju…

Dobra, ostatnio słyszałem opinię że za dużo gawędzę na blogu,a za mało daje konkretnych porad i przykładów. Mówicie i macie - przed Wami kurs online - “wprowadzenie do Preprocesów CSS” a konkretnie do SASS. Podzielimy sobie ten mini warsztat na kilka części:

1. SASS - co to i na cholerę mi to?

2. Jak to porządnie zainstalować i skonfigurować tak żeby nie dostać udaru.

3. Jak się tym posługiwać.

Ostatnia część będzie oczywiście najbardziej rozbudowana, więc cyklicznie będę wyjaśniał kolejne części SASSa. Jednak zacznijmy od krótkiej teorii:

 

Co to w ogóle jest ten cholerny preprocesor?
Słyszałem wiele opinii że bez SASSa nie da się robić nowoczesnych, dynamicznych, boskich stron internetowych. Że nie znając tej technologii nie można być webdeveloperem i że natychmiast każdy musi poznać SASSa albo iść się powiesić - ujmę to tak: GÓWNO PRAWDA. Każdą rzecz która występuje w SASS da się zrobić w czystym CSS - czasami, owszem trochę bardziej topornie, jednak bez jaj - czasami programiści zachowują się jak użytkownicy iPhonów - nie korzystasz z najnowszego modelu? Jesteś pase i nie gadamy z Tobą.

 

Czy zatem warto się nauczyć SASSa?
Owszem, jak najbardziej warto, ale w momencie kiedy dobrze opanujemy CSS. Dużo osób stara się uczyć jak najwięcej, jak najnowszych rzeczy byle by być na topie. Trochę nie tędy droga, ale kim jestem by oceniać. Jednak, nie przeciągając: SASS oraz LESS to narzędzia które umożliwiają nam tworzenie wynikowego kodu CSS w prostszy sposób. Na czym to polega? A no na dzień dobry przyznajmy że jedną z najbardziej wkurzających rzeczy jakich brakowało w CSSzmienne oraz pętle - to podstawa w niemal każdym języku programowania, dlatego właśnie CSS jest nazywany technologią, a nie językiem. Preprocesory CSS dają nam możliwość skorzystania z takich rozwiązań oraz udostępniają dużo więcej możliwości, jednak o szczegółach później. Generalnie, upraszczając, to rozszerzona składnia CSS o rzeczy których brakowało. Na końcu po kompilacji i tak uzyskujemy czysty CSS.

Jest jeszcze jedna kwestia - SASS czy SCSS - można powiedzieć że to to samo ale w różnych dialektach. Język SASS posiada dwa typy rozszerzeń które definiują nam składnie zapisu - .sass oraz .scss - trochę jak nasz języki - niby mamy mowę polską ale mamy też ślůnsko godka. My się skupimy na zapisie w scss.

W następnej części dowiecie się jak skonfigurować sobie środowisko pracy - ja używam Netbeansa, ale podobne opcje powinien posiadać każdy większy program do zarządzania projektami.

 

Autor: Geek Factory
Powrót
Serwis korzysta z plików cookies w celu świadczenia spersonalizowanych usług na najwyższym poziomie, w tym usług statystycznych oraz w celu dostosowania zawartości do indywidualnych preferencji Użytkowników, zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.