Każde działanie się liczy!

Lipiec 05 2019
Puszcza Piska

Puszcza Białowieska uratowana przez Komitet Światowego Dziedzictwa UNESCO. Można? Można!

Kilka lat temu Polska przyjęła na siebie szereg zobowiązań związanych z ochroną Puszczy Białowieskiej. Jednak od jakiegoś czasu te zobowiązania są łamane pod pretekstem walki z… kornikami. Sprawa która podzieliła naród politycznie (jak zresztą prawie każda sprawa) w końcu doczekała się szczęśliwego finału. Niezależni eksperci z UNESCO orzekli, że wszystkie działania podejmowane na terenie Puszczy muszą być związane z zachowaniem jej wartości jako obszaru Światowego Dziedzictwa, a działania które podejmował ostatnio rząd Polski ni jak się mają do tego stwierdzenia. Próbując eksplatować te tereny ze względu na cenne zasoby drewna, nasi politycy jednoznacznie pokazali co się dla nich liczy. W chwili obecnej, jeśli wycinka drzew zostanie wznowiona to UNESCO wpisze w trybie pilnym Puszczę Białowieską na Listę Światowego Dziedzictwa Zagrożonego. Chyba nikomu z IQ większym od kury nie trzeba tłumaczyć jakie byłyby wtedy konsekwencje dalszej wycinki - chodźby nawet wizerunkowe... Dlatego właśnie, niektórym polityką wytłumaczymy, że to by było tak jak by Francuzi ogłosili że rozbierają Wersal bo chcą sprzedać cegły albo Włosi zaczeli osuszać Wenecję, żeby było więcej miejsca na stawianie supermarketów.


A po co o tym piszemy? Pomijając żywe zainteresowanie sprawami przyrody, edukacji i kultury to także dla tego, że świat IT trochę się do tego przyczynił. Jak? Szerząc informacje, zbierając podpisy pod petycjami, nagłaśniając sprawę… gdyby nie internet i błyskawiczna wymiana wiadomości, myśli i postulatów to o ile dłużej zajęłoby zainteresowanie społeczeństwa tym tematem? Pomyślcie nad tym jak spędzacie czas w internecie, co czytacie i czy czasem nie warto się zainteresować poważnymi tematami. Młodszym może się to wydawać śmieszne ale jeszcze 20 lat temu opowieść o tym, że każdy z każdym będzie mógł porozmawiać za darmo, że pliki, filmy i muzyka będa przesyłane z prędkością światła i że społeczeństwo będzie miało narzędzie do samoorganizacji przeciwko głupim pomysłom władzy miało inną nazwę niż internet mianowicie: SCI FICTION.



PS: Dodam od siebie jeszcze jedną małą wstawkę. Puszcza Piska - chodź dużo mniej znana, była miejscem gdzie spędzałem za młodu dużo czasu podczas wakacji... Kiedyś było strach do niej wejść, bo jeden zły krok, chwilowe zagubienie się, utrata poczucia kierunku mogły się skończyć kilkugodzinnym marszem w poszukiwaniu oznak ludzkiej bytności… Dziś niestety pięciominutowy spacer w dowolnym kierunku gwarantuje nam napotkanie wyrębu drewna, ścieżki, domków letniskowych czy przystani jachtowej dla bogaczy… Chciałbym dożyć czasów kiedy ta puszcza się odrodzi, a nie zostanie zamieniona w skwerek z kilkoma drzewami.

 
Jeśli macie możliwość działać na rzecz przyrody - to każde działanie się liczy!

Autor: Daniel Opic
Powrót
Serwis korzysta z plików cookies w celu świadczenia spersonalizowanych usług na najwyższym poziomie, w tym usług statystycznych oraz w celu dostosowania zawartości do indywidualnych preferencji Użytkowników, zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.