JAK WYCENIAĆ PROJEKTY - Najczęstsze kłamstwa

Listopad 12 2019
JAK WYCENIAĆ PROJEKTY - Najczęstsze kłamstwa

Dobra jakiś czas temu zaczęliśmy ten cykl od omówienia o co należy klienta wypytać. Dziś przyjrzymy się 5 nieświadomym kłamstwom które na pewno padną oraz wyjaśnimy czemu klienci zawsze a często my sami wpadamy w ich pułapkę. 

“To prosta strona”

Nie ma prostych stron. Proste strony tworzyło się w latach 90-tych na czystym HTML. Dziś używa się kilku technologii na raz, musi pamiętać o wielu czynnikach i wymaganiach, śledzić zmieniające się trendy… Co gorsza, często jest tak wydawałoby się najprostszy, drobny element może zmusić nas do kilkudniowej pracy. Klient po prostu nie zdaje sobie sprawę ze złożoności niektórych elementów.




“Niedługo dostarczę materiały”

Programuję od 19 lat. Przez ten czas tylko JEDNA klientka dostarczyła dokładnie wszystkie materiały, opisy i zdjęcia dokładnie na czas na jaki się umówiliśmy. JEDNA. To nie wina klientów, często o tym nie myślimy, często wydaje nam się że napisanie tekstu reklamowego, wpisów na bloga, czy odnalezienie jakiegoś pliku z logo jest banalne. Tak długo jak do tego nie usiądziemy, będziemy tkwić w tym błędnym przekonaniu. Zawsze zakładajcie że klient dostarczy materiały z opóźnieniem. Jak sobie z tym radzić i nie stać z robotą? Wyjaśniamy na kursie programowania WWSK :) 



“Zajmę się promocją strony”

Nie, nie zajmie się. Promocja strony to praca na pół etatu co najmniej. Porządna, na cały etat albo i więcej. Copyrighting, zmiany w kodzie względem wymagań, integracja i promocja na SM i poprawne wykorzystanie reklam (kampanie za 100zł każdy głupi umie zrobić i przepalić kasę ale jak chcemy coś z niej mieć to trzeba do tego usiąść). To naprawdę dużo różnych działań które trzeba robić regularnie. Minimum z minimum to content marketing 2 razy w tygodniu.

Google swego czasu wypuścił świetną kampanię informacyjną: https://learndigital.withgoogle.com/internetowerewolucje wyjaśniającą jak skomplikowana jest promocja firmy w internecie. Składa się ona z setek małych ćwiczeń i krótkich filmików prezentujących banalne zagadnienia które po kilku godzinach (jest tego naprawdę dużo) zaczynają rosnąć do rozmiarów ogromnej sterty do zrobienia. Zawsze jak klient porusza temat promocji i tego że ogarnie to sam albo chce Wam to wcisnąć za pół darmo do roboty, dyskretnie podsyłajcie mu ten link.


 

“Jedna drobna zmiana”

Zmiany zawsze są. Problem jest taki że każdy klient chciałby pracować w SCRUM, a płacić za... no właśnie jak za gotowca z półki. O co chodzi? Zawsze podczas robienia projektu wyjdą zmiany. Nauczcie klienta że nie on ocenia czy coś jest drobną zmianą czy nie. Nawet, do końca nie wy, bo to widać dopiero w trakcie jej wprowadzania. Im późniejszy etap projektu tym ciężej zmianę wprowadzić i tym więcej czasu zajmuje. Czasami nawet zmiana koloru, wyglądu, układu może być problematyczna… jasne można by powiedzieć “programista powinien przewidzieć…” Problem jest taki że to praca twórcza i nie da się wszystkiego przewidzieć. To tak jakby powiedzieć Matejce że malując Bitwę pod Grunwaldem ma się nie przejmować ale… w połowie być może klient zechce żeby na obrazie przedstawiona była... japońska wioska w górach. Więc pamiętaj, przygotuj tak polaków i krzyżaków napierdzielających się mieczami żeby pasowali do japońskiej wioski. A nawet jak biedny malarz jakimś cudem wkomponuje to klient wpadnie w połowie i powie: “Wiesz co, dyrektor nie chce żeby to była japońska wioska tylko wioska eskimosów - to i to wioska - drobna zmiana co nie?”. No właśnie.

 

“Myślałem że to będzie w standardzie”

Nie, nie będzie. Nie ma standardów, chociaż nie… z taki standard to można uznać responsywność. Z tym że jeśli klient dostarcza layouty od własnego grafika to przypomnijcie mu też o tym że wersja mobilna się sama nie robi. Poza tym nie ma czegoś takiego jak must have na stronie. Każdy definiuje co chce i za to płaci. Najlepiej rozpisać user stories. I to tak na 2-3 razy bo jeden dzień może nie wystarczyć. Wtedy dopiero wy i klient zobaczycie oboje złożoność projektu. 



Tyle na dziś. W kolejnej odsłonie przejdziemy już do konkretnej wyceny pracy na przykładzie.

 

Autor: Geek Factory
Powrót
Serwis korzysta z plików cookies w celu świadczenia spersonalizowanych usług na najwyższym poziomie, w tym usług statystycznych oraz w celu dostosowania zawartości do indywidualnych preferencji Użytkowników, zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.