Cud ewolucji z 20 lipca 1969

Lipiec 20 2019
Stoimy na ramionach gigantów,   aby iść dalej niż kiedykolwiek dotarła ludzkość

Dziś mija 50 lat od czasów słynnego małego kroku który stał się wielkim krokiem dla ludzkości. Wielkie dokonanie które stało się punktem zwrotnym dla rozwoju cywilizacji. 

Część ludzi twierdzi że kreacjonizm jest właściwą teorią rozwoju ludzkości. W skrócia można go opisać na trzech etapach: “Siła wyższa nas stworzyła, żyjemy sobie, plan tej siły wyższej zakłada że kiedyś masowo wymrzemy i trafimy do niebiańskiego świata w którym będziemy wiecznie szczęśliwi”. Szanując poglądy religijne powiem tylko tyle że mój stosunek do tej teorii jest warunkowany literaturą, publikacjami i wypowiedziami Richarda Dawkinsa więc zgadzam się z nim w stu procentach.

 

Część ludzi twierdzi że ewolucjonizm jest właściwą teorią rozwoju ludzkości. Ten pogląd streścić można słowami: “Przypadkowo rozwinęliśmy się tak a nie inaczej i zmierzamy w bliżej nieokreślonym kierunku az wymrzemy bo to nieuniknione”. Bliżej mi do tej teorii aczkolwiek nie zgodze się z nią do końca. To właśnie te zmierzanie w nieokreślonym kierunku i nieuchronne wyginięcie, jakoś nie bardzo mi leży.

 

Jest jeszcze jedna teoria którą mało kto zna. Teoria rozwoju cywilizacji. Nie skupia się na stworzeniu ale na punktach milowych. Zakłada że prędzej czy później każda forma życia, jeśli ma takie możliwości przejdzie przez pewne etapy rozwoju cywilizacyjnego. Pierwszy to etap świadomości i pracy mięśni - ten jest już za nami. Drugi to rewolucja przemysłowa, kiedy siłę mięśni zastępuje siła maszyn - na tym etapie jesteśmy. Takich punktów jest w sumie sześć i teoria mówi że dana cywilizacja, jeśli nie wyginie z powodu naturalnych katastrof albo samozniszczenia, to będzie przechodziła kolejne punkty, aż do całkowitej doskonałości i utraty formy fizycznej (nie mylić ze śmiercią).

Co to ma wspólnego z lądowaniem na księżycu, którego dokonaliśmy równo 50 lat temu? A no, warto zainteresować się punktem numer trzy czyli zmianą gatunku na taki który można nazwać międzyplanetarnym. To niezwykle ważny krok, po którym szanse na przetrwanie i rozwój danej cywilizacji (w tym wypadku ludzkości) drastycznie skaczą w górę. Każdy kolejny punkt jest trudniejszy, ale właśnie przeskok z etapu drugiego na trzeci jest uważany za kluczowy.

Widać to właśnie dzięki lądowaniu na księżycu, które było osiągnięte heroicznym wysiłkiem, jednak na prawie 50 lat zniechęciło nas do dalszych starań. Na szczęściej, jak ostatnio pisałem ten stan rzeczy się zmienia i wracamy na dobrą drogę. Najprawdopodobniej, jeszcze za naszego życia doświadczymy tego przeskoku kolonizując Marsa i stając się tym samym cywilizacją międzyplanetarną. Dla wyznawców tej teorii jest to wydarzenie tak ważne, że jedynie porównywalne do objawienia mesjasza czy wykształcenia przeciwstawnego kciuka. A wszystko to dzięki takim ludziom jak Neil Armstrong, Buzz Aldrin oraz Michael Collins oraz… 400’000 innych bohaterów, bo w sumie tyle osób pracowało przy programie Apollo. I warto o tym pamiętać bo, cytując ostatni film NASA

 

“Stoimy na ramionach gigantów,

 aby iść dalej niż kiedykolwiek dotarła ludzkość”. 

 

PS: Obejrzyjcie dzisiejsze Google Doodles - warto!

 

Autor: Geek Factory
Powrót
Serwis korzysta z plików cookies w celu świadczenia spersonalizowanych usług na najwyższym poziomie, w tym usług statystycznych oraz w celu dostosowania zawartości do indywidualnych preferencji Użytkowników, zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.