Zwykła opowieść o niezwykłych szaleńcach - #inosilesia
14.05.2016 / Katowice
Na Śląsku się dzieje! Dzieje sie dużo, naprawdę dużo. Nasz ukochany region przechodzi swoistą metamorfozę od ostatnich 20 lat. Pamiętam ze szkoły, jak jeden z moich nauczycieli mówił że Śląsk nazywany był kiedyś kagankiem Polski. Zawsze dziwiło mnie to porównanie, ponieważ przyszło mi urodzić się w czasach tuż po największym rozkwicie tego regionu. Pamiętam z dziciństwa zamykane kopalnie, podupadające miasta i wieczne malkontenctwo ludzi wokół, że kiedyś było lepiej.



Jednak powoli, z biegiem czasu zacząłem dostrzegać zmiany. Pomimo przeciwności losu, ludzie zamieszkujący ten region zaczęli pokazywać swoją prawdziwą naturę, przedsiębiorczość i pomysłowość. Powstały nowe inicjatywy, wydarzenia kulturowe, inwestycje i grupy pasjonatów. Mieszkańcy Katowic, Gliwic, Chorzowa, Sosnowca, Rudy Śląskiej, Dąbrowy Górniczej i większości pozosałych miast regionu powoli i mozolnie zaczęli rozumieć, że w naszych miastach największym potencjałem są oni sami - ludzie tu żyjący, a nie węgiel pod naszymi stopami. Poszczególni szaleńcy postanowili założyć różne grupy i inicjatywy, aktywizować ludzi, pokazać pozostałym, że tutaj naprawdę jest co robić. Spotkania kulturowe, rozrywkowe, szkolenia, dyskusje i sport są świetną alternatywą dla kanapy i telewizora. Powstało setki a może nawet i tysiące takich grup - jedną z nich oczywiście jest Geek Factory i nasze spotkania Let’s do IT.



Wszystkim nam prawie wyszło. Dlaczego piszę prawie? Ponieważ porównując nasze grupy do Krakowskich, Wrocławskich czy Warszawskich szło nam dość średnio, jeśli chodzi o frekfencję na spotkaniach - żeby nie powiedzieć, że w kilku przypadkach mizernie. Oczywiście zdażają się perełki ale są to wyjątki i generalnie zebranie ponad 100 ludzi w jednym miejscu i znalezienie ciekawych prelegentów lub wymyślenie fajnych aktywności bywa czasami naprawdę problematyczne.



Doskonale wiecie, że nasza szkoła programowania stawia na radykalne, praktycznie i nietuzinkowe rozwiązania - łącznie z analizą anatomi jeża w czasie nauki kodowania (absolwenci GF doskonale wiedzą o co chodzi) - więc i tym razem postanowiliśmy iść tym tropem. Pomysł pojawił się już na kilku spotkaniach, ale przełomowe były dwa. Startups.Garden gdzie zrodził się pewien pomysł oraz pierwszy w Katowicach Project: People, na którym klamka zapadła.



Co to był za pomysł? Poznaliśmy na PP Karola, który własnie otwiera nową siedzibę Cluster Cowork w Katowicach i zaczęliśmy się zastanawiać czemu społeczności w innych regionach działają o wiele wydajniej. Oczywistym powodem była liczba mieszkańców:
  • Warszawa - około 1 800 000
  • Kraków - około 760 000
  • Wrocław - około 630 000
  • Katowice - około 300 000


Pozornie Katowice wyglądają przy wyżej wymienionych jak mała wioska, jednak wystarczy spojrzeć na mapę aby zrozumieć, że to bzdura. No bo jakie niby jest inne większe miasto koło Krakowa, Wrocławia czy Warszawy? No własnie, a koło Katowic? Można wybierać i przebierać. Łącząc ludzi, którzy mieszkają w naszej śląskiej konurbacji dosłownie na wyciągnięcie ręki od siebie - tabliczyki Katowice żegna, Chorzów wita dzieli od siebie 5 cm - doliczyliśmy się około 2 000 000 - 3 000 000 ludzi. Przy takim wyniku nawet stolica wypada blado. Dlatego postawiśmy diagnozę, że problemem jest właśnie brak współpracy, a nie potencjał ludzki.


Dlatego postanowiliśmy w nowym coworku zebrać pod jednym dachem wszystkich niezwykłych szaleńców, którym chce się poświęcać prywatny czas i tworzyć wydarzenia dla śląskiej społeczności. Wyniki mogły być tylko dwa - albo powstanie nowy, szpital psychiatryczny albo coś ciekawego się urodzi. Na szczęście wyszło to drugie i tak powstała Śląska grupa organizatorów eventów. Nawet bez specjalnego wysiłku włożonego w poszukiwania zainteresowanie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Zaprosiliśmy też koleżanki z Krakowa, aby podzieliły się z nami swą wiedzą, a one same stwierdziły że nie są pewne czy w całym Krakowie znalazłoby się tylu organizatorów ilu znaleźliśmy w jeden dzień u nas.



Jest więc moc, ale oczywiście sztuka dla sztuki nie ma większego sensu, więc oprócz deklaracji współpracy pomiędzy naszymi przedsięwzieciami musieliśmy ustalić coś konkretnego. W ten sposób po pierwszej burzy mózgów, ogromnym lobbingu i demokratycznym głosowaniu światło dzienne ujrzał nowy hashtag:



Już śpiesze wyjaśnić o co chodzi tym, którzy nie są z tematem obeznani. Żeby zbudować prawdziwą, prężnie działającą społeczność, wymieniać się informacjami, kontaktami biznesowymi, działać charytatywnie na wielką skalę oraz przyciągać nowych ludzi, którzy mają uczulenie na płaszczenie tyłka na kanapie potrzebna jest wspólna flaga - coś takiego co samo w sobie stanie się marką. Każdy kto bedzie chciał wyjść z domu i coś pozytywnego zrobić wpisze te hasło na dowolnym portalu - facebook, meetup, twitter czy po prostu google i dostanie pełną listę wydarzeń, informacji, ciekawostek itp, itd. Kraków ma swój #OMGKRK, Wrocław - #wroclove, a od kilku dni cały Górny Śląsk ma #inosilesia.



Standardowo, życie bez problemów byłoby nudne, więc tutaj pojawia się problem. Żeby nowy hashtag zadziałał musimy zacząć go używać. Oczywiście grupka kilku organizatorów, którzy sobie coś ustalą to za mało dlatego potrzebujemy waszej pomocy drogie geeki. Ostatnio większość z Was dostała swoje dyplomy z kursów (resztę wysyłamy we wtorek w drógim rzucie).



Weźcie przykład z Weroniki i cyknijcie fotkę dyplomu, a potem wrzućcie go na waszą tablicę na facebooku, twitterze, blogu albo gdziekolwiek indziej. Dodajcie do tej fotki 2 hashtagi - #inosilesia #geekfactory - pokażmy w ten sposób, że nasi absolwenci też chcą włączyć się w budowanie wspólnej społeczności. To jak towarzyszki i towarzysze? Pomożecie?



PS: Acha żeby nie być gołosłownym i nie wyglądało to jako reklama 2-3 organizacji, poniżej kilka “marek” które były na spotkaniu / dołączyły do nowej grupy i zgodziły się wykorzystywać #inosilesia

ClusterCowork, AgileSilesia, Czwartki Social Media, Hackerspace Silesia, Women In Technology, Project: People, Startups.Garden, Meet.js, PHPers, Posadź się, Muzeum Historii Komputerów i Informatyki, miasto Katowice, Rebel Garden Cafe, Forum Młodych Przedsiębiorców (RIG W Katowicach), ZRJ Group Printnonstop, bezigly.pl, Brainfactory, Sabre, YES for Europe, G20 Young Entrepreneurs' Alliance, Allied for Startups, Medialab Katowice, Uszanowanko Programowanko, Koduj dla Polski, Startup Podbeskidzie, TSH, Medialab, Gruba, Mistrzowie Konwersji, Inkubatory AIP, Przedsiębiorczy Bytom, ZRJ Group Printnonstop, Cluster Cowork KRK, Wirtualne Biuro Klaster, Functional Miners, NodeSchool Silesia, Silesian BEAMers, PapersWeLove Gliwice, Blosilesia, Juwenalia Śląskie, Samorząd Studencki UŚ, School of New Media, Let's do IT, Neocodis, i wiele, wiele innych (już ponad 80 osób/organizacji/firm/szkół w 2 dni!)

Więcej info i pełna lista już wkrótce jak tylko organizatorzy się zorganizują :) a jak ktoś ma ochotę dołączyć do grupy organizatorów i bo sam coś organizuje, a jeszcze o nim nie słyszeliśmy to odzywajcie się do nas na Facebooku.
- Pola obowiązkowe
Wyślij zgłoszenie